czwartek, 11 kwietnia 2019

Wiedza około-torowa; #02 Przygotowanie motocykla do jazdy ''część1''


Często słyszy się, ''kupmy jakiś dojechany motocykl, będzie na tor''. Nie tędy jednak droga. Na torze mocniej przyspieszamy i mocniej hamujemy, złożenia są większe. Ustalmy, więc że maszyna musi być do zadania, jakim jest sportowa jazda dobrze przygotowana. Poradnik, co należy zrobić jest uniwersalny - na drodze też się sprawdzi. Chodzi o to, żebyś za-sponsorował jednośladowi spa, wtedy na samym torze będziesz skupiał się na jeździe, a nie kręceniu śrubami. Podzielę motocykl na trzy części. Przednia część obejmująca zawieszenie, kierownice, koło, hamulce itd. Środkowa część obejmująca silnik, układ paliwowy, układ chłodzenia, układ napędu itd. Tylna część obejmująca zawieszenie, wahacz, koło itd. Dziś skupie się na części pierwszej a następne w kolejnych artykułach serii.

Bardzo wielu użytkowników pojazdów mechanicznych podchodzi do tego tak. Jak się nie zepsuło, nie ruszam. To jednak błędna droga. W motocyklu znajduje się wiele układów i podzespołów eksploatacyjnych, do których należy zaglądać z większą lub mniejszą częstotliwością. Problem jest wtedy, jak przez długi czas nic się nie robiło i uzbiera się spora lista napraw, która generuje wysokie koszta. Wierzcie mi jednak, że przyjemność z jazdy w pełni sprawnym motocyklu jest dużo większa.
Podstawa to dobra opona. Zdarzają się sytuację, że posiada jeszcze całkiem sporo bieżnika, co nie jest aż tak istotne, jak to żeby guma nie była spękana, wyząbkowana lub zużyta na ''kwadratowo'' (dzieje się tak od długiej jazdy np. autostradą lub jazdą ze złym ciśnieniem). Następnie wymieniamy łożyska koła, a są zużyte w bardzo wielu przypadkach. Mycie motocykla myjką ciśnieniową sprawnie je wykańcza. Wystarczy teraz tylko wyważyć koło i dmuchnąć odpowiednie ciśnienie. Przechodzimy do hamulca. Tarcze hamulcowe, jeżeli nie są do wymiany, warto je odtłuścić. Zaciski musimy porządnie wymyć. Pył, który powstaje na skutek ścierania się klocków, zakleja nam tłoczki. Przestają one pracować płynnie, nie cofają się, klocek trąc delikatnie o tarcze, powoduje opór, koło nie kręci się lekko. Najlepiej do wyczyszczenia sprawdzi się szczoteczka do zębów woda i płyn do naczyń. W motocyklach szczególnie o małej mocy jest to bardzo ważne, żeby takich oporów było jak najmniej. Jeżeli nasz motocykl posiada gumowe przewody hamulcowe (a ma już kilkanaście ładnych lat), warto je wymienić. Producenci nie na darmo wybijają na nich rok produkcji, po prostu się zużywają. Zostaje jeszcze do wlania świeży płyn hamulcowy i odpowietrzenie całego układu. Przednie zawieszenie. Wymiana oleju jest konieczna. Jeżeli dawno już tego nie robiliśmy, warto założyć od razu nowe uszczelniacze. I tak całe trzeba rozebrać, żeby umyć (o samym ustawianiu, doboru sprężyn itp. w jednych z kolejnych artykułów serii). Kolejną ważną rzeczą, którą musimy sprawdzić, jest łożysko główki ramy. Warto żeby dostało świeży smar lub zostało wymienione na nowe. Ważne żeby dokręcić je odpowiednio, ponieważ źle dokręcone może powodować dziwne prowadzenie się motocykla. Amortyzator skrętu, jeśli takowy posiadasz, nie może być za mocno skręcony, jeżeli działa niepoprawnie lepiej go zdemontować. Linke sprzęgła przesmarować (jeżeli jest hydrauliczne, koniecznie wymieniamy płyn). W sprzęgle trzeba to robić częściej niż w przypadku hamulców.
Tyle na dzisiaj bierzcie się za klucze, a już niedługo część numer dwa. W tym artykule poruszam, co należy zrobić, a nie jak. Jeżeli jesteś zainteresowany, jak coś konkretnie zrobić, pisz do mnie. Klik Klik

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza